Wlosy 7 0

Moja siostra bardzo ubóstwia zabawy włosami, można godzinami ją głaskać, czesać i je układać. Jest przy tym tak zaangażowana, że potrzebując żebym wszystko wyglądało prześlicznie potrafi jeden warkoczyk poprawiać kilkanaście razy, za wszelkim razem odkładając na nie kokardki do włosów, lub wpina w nie zapinki. Bardzo ceni szkolne sztuki oraz przygotowanie się do nich. Jej ostateczna rola Ksiażniczki Śmieszki była również zabawna i musiała perfekcyjnej fryzury i sukni. W liczbie kolejności mama zaplotła jej mało warkoczyków z wpiętymi w nie wstążkami. Po chwili ta dobra jedenastolatka powiedziała nie, nie i również raz nie. Ładniej będę patrzała w zarządzanych włosach.... no i się zaczęło. Godzina podkręcania a ich modelowania. Wyglądała arystokratycznie jak duża królewna. Jednak kiedy toż obcuje z księżniczkami dość szybko ponownie zmieniła zdanie. Nie kalkulując się z ostatnim, że z rozpoczęcia wytwarzania się do widowiska minęło już ponad dwie godziny. Nagle.... kompletnie zmieniła koncepcję, oraz w jej mowie szło to prawie dużo tak "nieeee, nie podoba mi się, w jak nie przypominam królewny, co daleko jej niewolnicę". Zażyczyła sobie nową fryzurę, ułożone włosy w ról wypełnionego koka. Ponieważ tak jak stworzyła wcześniej jesteśmy teraz praktykę w kształtowaniu jej włosów wtedy tymże jednocześnie poszło nam wyjątkowo szybko. Jej rodzicielka z jednej strony ja z pozostałej oraz w dwadzieścia chwili były gotowe.